Tu nas znajdziesz

Polecamy

Akademia na Facebooku

12
2010

A co, jeśli nie spełnię twoich oczekiwań? autor: Akademia Psa i Kota    data dodania: 01.12.2010

Pragnę przedstawić Państwu felieton, napisany przez lekarza weterynarii. Autor pragnący zachować anonimowość wyraził zgodę na umieszczenie niniejszego na stronie Akademia Psa i Kota. Chciałabym, aby każdy kto przeczyta tekst zamieszczony poniżej zastanowił się choć przez chwilę co czuje jego własne zwierzę? Czy tak naprawdę jest ono szczęśliwe? „Prawdy” przekazywane kilkadziesiąt lat temu, ciągnące się echem do chwili obecnej, są mitem, a jednak większość właścicieli suk nadal uważa, iż raz w życiu powinna ona urodzić szczenięta, aby nie zgłupiała na starość, natomiast wykastrowanie samca jest według niektórych niczym innym jak jego okaleczaniem… Podobnych przykładów jest mnóstwo. Dlaczego większość właścicieli problemowych zwierząt nie szuka pomocy u behawiorysty, tylko decyduje się wyrzucić zwierzę na ulicę lub oddać je do schroniska? Człowiek, pies i kot to trzy odrębne i zupełnie inne gatunki, nie traktujmy ich więc podobnie.

Aleksandra Zawadzka-Glinka

Siedzę w branży już wiele lat. Bardzo nie lubię tego sformułowania, ale dostrzegam, że pojawia się bardzo wiele rzeczy przekraczających zakres mojej tolerancji. Ktoś zada za moment pytanie, co to ma wspólnego ze światem naszych Braci Mniejszych? Tworząc własny, sobie podporządkowany świat w sposób egoistyczny uważamy, że jest on dobry dla wszystkich. Rodzą się więc problemy. Nowe technologie wyprzedzają człowieczeństwo, moralność i mentalność, gryzą własny ogon.

Rozbudowana sfera ludzkiego dobrobytu buduje szczelny parasol przykrywający ugór, w jakim mali towarzysze naszego bytu muszą odnaleźć własne szczęście. Tworzymy im świat w kształcie mocno szpiczastej krzywej Gaussa. Pole tak zwanej normalności ( nie mówię o naszym jej pojmowaniu ) jest mocno obkurczone.

Bombardowani z każdej nieomal strony kolorami, kształtami, programami wierzymy, że wszystko jest dobre, dostępne i proste. Łatwość personifikacji pomaga nam w kreowaniu naszym podopiecznym ludzkiego świata. Czy jest to droga do Ich szczęścia? Co jest dla Nich tak na prawdę dobre? Kto płaci za nasz pośpiech i wynikające z niego zaniechanie?

Niekontrolowany rozród w celach komercyjnych doprowadził do całej masy głodującej biedy na ulicach. Pokotem leżące koty, które w poszukiwaniu własnego bytu zasiliły asfalt, pękające w szwach schroniska, które z przyczyn prozaicznych też nie mogą szafować godnością. Nie wspomnę już o chorobach dziesiątkujących tak zwaną dziką populację, jakże potrzebną, ale mocno zagęszczoną. Nadmierny, niekontrolowany rozród, a może zbyt częste „dostawy”?

Czy pan usypia zwierzęta? To nieomal codzienne pytanie. Tak, owszem, te cierpiące, którym nie mogę inaczej ulżyć. Nie, proszę pana, ale ugryzł babcię, warknął na dziecko, podrapał nową sofę z alcantary i nasikał w nocny pantofelek zdobiony kryształami Swarovskiego! Cóż, trudno, wyrzucę. Kot sobie poradzi, prawda? Psa może ktoś znajdzie, bo schronisko przepełnione i nie przyjmą. Minie jakiś czas, zapomnę o problemach. Gdy nadejdzie Boże Narodzenie, schronisko będzie organizować akcję „zwierzątko za złotówkę”. Okazja, by wychowawczo pokazać rosnącemu pokoleniu, na czym polega altruizm. Świat się kręci!

Ktoś powie, że mocno przesadzam. Zapewne tak. Jest przecież drugi świat, świat pełni dobrobytu i rozkosznej sielanki. Generuje on otyłość, alergie, choroby autoagresywne i szereg zaburzeń natury behawioralnej. Znów czegoś nie lubię, czyli zaczynając nie kłamałem. Wyobraźmy sobie trzy odżywki, dwa pudry ( bo każdy preparat ma inny cel) długi, puszysty włos, a wszystko to przykryte syntetycznym płaszczykiem w szkocką kratę. Piękna sprawa, tylko małe pytanie, co zrobić z „kompostem” jaki powstał na skórze? Ależ panie doktorze! Ogolić? Absolutnie nie, za tydzień wystawa! Pomijam znakomite, zapewne samopoczucie naszego podopiecznego, bo przecież On ma świadomość wyższego celu tej sytuacji, ale dźwiganie 100% nadwagi? Dla organizmu to trochę za wiele.

Można mi zarzucić, że się czepiam, że nie powinno mnie to obchodzić, mam pracować, robić swoje, a ta cała prewencja nikomu nie jest potrzebna. Zapewne naraziłem się już nie jednej osobie. Czy to lubię? A może jestem tylko malkontentem?

~ maruda

FreshPixels - profesjonalne projektowanie stron www oraz skrek / theme do Wordpressa Ldz